top of page
DJI_0488.jpg

WYPRAWA

KANADA

KANADYJSKI JUKON - ŚLADAMI GORĄCZKI ZŁOTA

Dzień po dniu

7 dni wiosłowania po Rzece Jukon na dystansie 312 km pozwoli nam przeżyć klasyczną kanadyjską przygodę, w czasie której przemierzymy borealne krajobrazy i zobaczymy pozostałości gorączki złota Klondike. Ta wyprawa to idealna mieszanka dzikości, historii i aktywnego relaksu na łonie natury.

Dzień 1 ( 22 maja 2025) Wylot z Polski do Whitehorse w Kanadzie. Dzień 2 Transfer do Minto. Tu asfalt się kończy, a zaczyna prawdziwa przygoda. Odbieramy sprzęt, pakujemy canoe, szybka odprawa i... ruszamy z nurtem Jukonu. To łatwe wiosłowanie na pierwszy dzień, wśród świerkowych brzegów i rozległych krajobrazów. Po kilku godzinach dopływamy do Fort Selkirk, pięknie zachowanego, historycznego miejsca przy ujściu rzeki Pelly, gdzie rozbijamy obóz na noc. Spacerujemy po drewnianych budynkach i odkrywamy warunki życia z czasów handlu futrami i gorączki złota – niezapomniany początek wyprawy. Dzień 3 Opuszczając Fort Selkirk, rzeka prowadzi nas głębiej w prawdziwą dzicz Jukonu. Bez miast i dróg w pobliżu otacza cię tylko las, woda i niebo. Prąd wykonuje większość pracy, gdy płyniemy obok piaszczystych łach, wysp i zalesionych wzgórz. Wypatrujemy łosi na brzegu, orłów na niebie, a może nawet bobra lub lisa przy linii wody. Dzień 4 Woda niesie nas coraz głębiej w świat, gdzie czas zwalnia, a natura zaczyna mówić głośniej. Spływ nie jest trudny, ale wymaga otwartości, elastyczności i ducha eksploratora. Żyjemy rytmem rzeki. Każdy poranek budzi nas chłodną mgłą unoszącą się nad wodą i zapachem mokrego mchu. Wiosłujemy w ciszy przez krajobrazy jak z innego świata – ściany tajgi, opuszczone posterunki telegraficzne, ślady dawnej gorączki złota. Dzień 5 Zatrzymujemy się przy Coffee Creek – niewielkim dopływie o przejrzystej wodzie, idealnym miejscu na rozprostowanie nóg, szybką kąpiel i zaparzenie kawy. Prąd niesie nas dalej przez dolinę pełną dźwięków natury. Wieczorem biwakujemy na żwirowej plaży z pięknym widokiem na odległe wzgórza. Z żeliwnej patelni ląduje na talerzach pizza, a Ty rozciągasz się przy ogniu, obserwując wędrujące chmury i wieczorne światło. Dzień 6 Dziś Jukon pokazuje swoją najdzikszą twarz. Nie ma tu śladów cywilizacji – tylko woda, niebo i tysiące hektarów borealnego lasu. Płyniemy między dziesiątkami małych wysp i piaszczystych łach, gdzie często przysiadają gęsi kanadyjskie i mewy. Zatrzymujemy się przy małym dopływie bez nazwy, gdzie można nabrać czystej wody i schłodzić się w nurcie. Wieczorem rozbijamy namiot na wyspie z naturalną plażą, gdzie można posiedzieć boso przy ogniu i wsłuchiwać się w dźwięki lasu – trzask gałązek, daleki śpiew sowy, szelest wiatru w sitowiu. Dzień 7 W połowie dnia docieramy do widowiskowego ujścia rzeki White, której mlecznobiała, bogata w osady lodowcowe woda, zmienia kolor Jukonu na jasnoszary. To zjawisko widoczne jest przez wiele kilometrów. Brzegi stają się bardziej strome, a wokół coraz więcej zarośli wierzby i sitowia. Wieczorem rozgrzewasz się przy sycącym posiłku z ognia, mięśnie przyjemnie zmęczone, namiot rozstawiony pod kołyszącymi się drzewami. Jedyne dźwięki to trzaskające drewno i dalekie wycie wilków. Ostatni biwak ma w sobie coś symbolicznego – ostatnie ognisko, ostatni posiłek gotowany pod niebem, ostatni świt na pustkowiu. Dzień 8 Po pokonaniu 312 km dopływamy do Dawson – po siedmiu dniach ciszy, szum cywilizacji brzmi niemal obco. Oddajemy sprzęt, meldujemy się w hotelu i... po raz pierwszy od tygodnia gorący prysznic. Wieczorem świętujemy toastem z legendarnego koktajlu Sourtoe – z prawdziwym ludzkim palcem! Dzień 9 O poranku zdobywamy punkt widokowy Midnight Dome. Następnie czeka nas przejazd na lotnisko i lot do Whitehorse. Tam spędzimy popołudnie, relaksując się przed drogą powrotną do Europy. Dzień 10 Poranny wylot z Whitehorse i powrót do Polski. Dzień 11 (1 czerwca 2026) Lądowanie w Polsce. Podczas podróży ćwiczymy i dzielimy się naszą wiedzą na temat podróży bez pozostawiania śladów i filozofii zero waste. Nasze dni podzielone będą na ‘czas na rzece’ i ‘czas w obozie’. Czego spodziewać się od ‘czasu na rzece’? Zakładając sprzyjającą pogodę nasz czas na rzece rozpoczynamy codziennie o 9 rano. Nurt rzeki Jukon będzie nam znacząco pomagał w kilometrażu. Trzymamy się w grupie zawsze w zasięgu wzroku. Będziemy robić regularne przerwy na rozprostowanie nóg i toaletę, jednak zdecydowaną wiekszosć dnia spędzimy w canoe. Będziemy trzymać się możliwie blisko brzegu, tak aby zwiększyć nasze szansę spotkań ze zwierzętami. Przy sprzyjącym wietrze będziemy mogli połączyć nasze canoe ‘wysiadując’ kilometry bez potrzeby wiosłowania. Zdarzą się jednak momenty zwiększonego wysiłku fizycznego, najczęsciej przy zmianie strony rzeki. Będąc na rzece nie łowimy ryb, nie stajemy w canoe, nie zamieniamy się z partnerem miejscami - w tym celu dobijamy do brzegu. Czego spodziewać się od ‘czasu w obozie’? Od godziny 18 zaczynamy rozglądać się za miejscem do rozbicia obozu. Obóz rozstawiamy razem - każda para odpowiedzialna jest za samodzielne rozładowanie swojego canoe, wyniesienie go na brzeg i rozstawienie namiotu. Większość posiłków przygotowywana będzie na ogniu. Będą to głównie dania bezmięsne, ale bogate w kalorie. Uczestnicy nie mają obowiązku uczestniczenia w gotowaniu, jednak pomoc będzie mile widziana i sprawi, że ciepły posiłek pojawi sięna talerzach szybciej! W obozie zawsze będzie rozstawiony teleskop umożliwiający obserwację zwierząt. Będzie również dostępna wędka dla tych, którzy chcą spróbować swoich sił w łowieniu ryb. Jeśli chodzi o higienę to sprawa osobista. Można odświeżyć się nad rzeką, będzie też dostępny pojedynczy kempingowy prysznic. Nigdy nie oddalamy się samemu od obozu dalej niż 50 metrów. Po posiłku i posprzątaniu ‘kuchni’ udajemy się do namiotów na odpoczynek. Rano spotykamy się przy śniadaniu o 7:30 przy ciepłej owsiance i kubku kawy/herbaty. Każda para odpowiedzialna jest za złożenie swojego namiotu i ponowne załadowanie canoe. Każdy otrzyma w tym momencie przydział prowiantu na kolejny dzień na rzece.

wiosłowanie canoe

Cena zawiera:

- wynajem kanu, wioseł, kamizelek, toreb i sprejów na niedźwiedzie

- naukę podstaw wiosłowania w kanu

- jedzenie podczas spływu rzeką (3 posiłki dziennie + przekąski)

- “zakwaterowanie” w namiocie dwuosobowym podczas spływu (dni 2 - 9)

- noclegi w hotelu w pokojach  dwu i trzy-osobowych (dzień 1 i 10)

- transport na miejscu (do startu, oraz powrót lotniczy z Dawson City do Whitehorse)

- ślad GPS dla bliskich i znajomych pokazujący “na żywo” naszą pozycję

bottom of page